|
Redaktor: Monika Wiatowska
|
|
02.12.2011. |
|
Jesień
w tym roku mamy łaskawą, chociaż dzień krótki, bo ciemno robi się o czwartej po
południu. Ulice wyludniają się , możemy spotkać tylko tych ,którzy wracają z
pracy i robią szybkie zakupy. Na ostatnim zebraniu naszego stowarzyszenia
poruszono temat braku kawiarenek w centrach miast. Temat zakończył się
podsumowaniem, że jest to nieopłacalne, bo wszyscy jeżdżą do centrów
handlowych, bo przecież są cukiernie, gdzie można napić się kawy, bo kultowa niegdyś
Fiśla też nie dała rady, bo czasy ciężkie
i wolimy kupić paczkę kawy i wypić w domu. Tacy już jesteśmy niekawiarniani i już. Jednak nie wszyscy tak myślą. Kawiarnia typu wiedeńskiego to nie tylko
handel ciastem ,bo od tego jest cukiernia, ale przede wszystkim miejsce spotkań
dla ludzi , którzy chcą w kulturalnych warunkach porozmawiać. Współczesna
kawiarnia musi być na ulicy, oddzielona tylko wielką szybą, aby widać było do
wnętrza, a w lecie część stolików musi być na zewnątrz. Nie mogą do niej
prowadzić schody, jak na wspomnianą Fiślę , nie może być w piwnicy lub na uboczu,
bo wtedy jest to klub, a nie kawiarnia. Głównym urządzeniem w kawiarni jest
expres do kawy. Ziarno kawy musi być w dobrym gatunku, a napar podawany na wiele sposobów. Powiedziano mi , że można się spotkać na kawie w licznych już
restauracjach. Restauracje nastawione są
na kotlety, a kawa jest tam przeważnie paskudna. Jeśli w czwórkę pójdziemy na
dwie godziny posiedzieć do restauracji i zamówimy tylko po kawie, to wzrok
kelnera powie nam ,co o nas myślą. Herbaciarnie niestety nie cieszą się u nas
popularnością. Herbata pomimo swych
licznych walorów zdrowotnych, przy kawie zawsze będzie wyciągiem z siana. Po
kawie pracuje się milej i widzi dalej. Nieliczne kawiarnie z kawą na wiele sposobów,
tortami i deserami lodowymi już istnieją w niektórych miastach. W południe spotykają się tam mieszkańcy załatwiający swoje sprawy w
urzędach, szpitalach i miejscowy biznes, po południu członkowie stowarzyszeń ,
emeryci , grupy znajomych. Dobra kawiarenka często pomaga w innym interesie. W
Silesia City Center są dwie księgarnie sieciowe. W każdej z nich jest
kawiarenka. Klienci przeglądają
książki siedząc na foteliku lub kanapie
przy kawie i ciastku. W jednym z
miasteczek centralnej Polski wielkim zmartwieniem było utrzymanie biblioteki miejskiej.
Aby zmniejszyć koszt utrzymania , wynajęto część pomieszczeń na
kawiarnię z prawdziwego zdarzenia. Zainstalowano wielki neon reklamowy. Był to strzał w dziesiątkę. Czytelnia czasopism tętni życiem.
Niektóre stoliki mają stałych bywalców. Na stojącym z boku pianinie miejscowi artyści
pograją wieczorami. Jeśli ktoś czuje się samotny idzie do Cafe-Czytelnia, tam zawsze kogoś
spotka, albo poczyta coś ciekawego. Na początku ceny kawy i ciasta wydawały się
mieszkańcom wysokie, ale czy spotkanie ze znajomymi w miłej atmosferze nie jest warte tej ceny?
Spotkania kulturalne w
bibliotece przeciągają się do późnych godzin.
A więc kawa, herbata czy czekolada na
gorąco?
|
|
|
Redaktor: Monika Wiatowska
|
|
03.11.2011. |
|
Ksiądz
Rajmund Machulec, emerytowany proboszcz parafii na Józefce w Piekarach
Śląskich, został tegorocznym laureatem Nagrody Miasta w Dziedzinie Kultury im.
Wawrzyńca Hajdy. Stowarzyszenie „Nasze Piekary" było jednym z wnioskodawców,
dlatego bardzo cieszymy się ,że kapituła nagrody przyznała statuetkę śląskiego Wernyhory właśnie naszemu kandydatowi. Ksiądz Machulec
jest wyjątkowym kapłanem i wyjątkowym człowiekiem. Poświęcał się sprawom
kultury opiekując się Chórem Świętej Cecylii, propagując lokalne obyczaje
organizował liczne imprezy. Starał się jak sam powiedział być propagatorem kultury dobra, piękna i prawdy. Statuetka została wręczona w czasie
sesji Rady Miasta 27 października 2011 roku.
|
|
|
Redaktor: Monika Wiatowska
|
|
01.10.2011. |
|
Wakacje
dawno minęły i ostatni z nas wracają z urlopów. Stowarzyszenie „Nasze Piekary"
rozpoczęło pourlopową działalność spotkaniem , które odbyło się 27 września w Sali
Kameralnej Miejskiego Domu Kultury. Celem naszych spotkań jest bliższe poznanie
ludzi, którzy wyróżniają się w pracy zawodowej, społecznej, politycznej nie
tylko w Piekarach, ale w regionie. Ostatnio naszym Gościem był dr Zygmunt Klosa , lekarz ortopeda, szef NFZ w Katowicach,
kandydat na posła RP w najbliższych wyborach, a co też ważne, członek Stowarzyszenia „Nasze Piekary". Przed spotkaniem byliśmy pełni obaw ,bo
trzeba być odważnym, by publicznie mówić u nas o służbie zdrowia ,gdyż można
oberwać, a w najlepszym razie mocno się zestresować. Spotkanie było spokojne,
chociaż na zdrowiu , polityce i ostatnio na samolotach wszyscy się znamy. Nasz Gość wyjaśniał procedury działania i finansowania
usług medycznych objętych Narodowym Funduszem Zdrowia. Okazało się , że od czterech
lat walczy o system informatyczny
zawierający podstawowe dane o zdrowiu pacjenta. Korzystamy z usług lekarzy specjalistów
i często kilku jednocześnie. Pacjent wyposażony w kartę magnetyczną nie musiałby każdemu z nich opowiadać
historii swoich chorób ,bo lekarz miałby informację na ekranie komputera, co skróciłoby czas
trwania wizyty, ale przede wszystkim zabezpieczyło
nas przed otrzymaniem leków , które mogą się wykluczać. Jak taka
karta mogłaby pomóc lekarzowi, jeśli ratuje pacjenta nieprzytomnego jest dla każdego zrozumiałe. Życzymy dr Zygmuntowi
Klosie wszystkiego dobrego , sukcesów w pracy,
bo rzecz dotyczy też naszego zdrowia.
|
|
|
Redaktor: Monika Wiatowska
|
|
20.06.2011. |
|
Przed
laty, gdy tereny Górnego Śląska usiane
były kopalniami i hutami, temat ołowicy był częstym gościem w mediach i przychodniach zdrowia. Kominy hut zniknęły z krajobrazu , a wraz z
nimi problem, tak się nam niestety tylko wydaje. Zostały jeszcze wcale nie takie małe góry
odpadów poprzemysłowych. Pani Katarzyna Kulik - wicedyrektor Poradni
Psychologiczno-Pedagogicznej należąca do
naszego stowarzyszenia ,wraz z
współpracownikami, opracowała program
profilaktyki i ochrony zdrowia dzieci i
młodzieży w Piekarach Śląskich pod nazwą „ STOP OŁOWICY". Program będzie
dotyczył dzieci z terenów Dąbrówki Wielkiej, Brzezin Śląskich I Brzozowic-Kamienia. Jego
harmonogram jest bogaty i konkretny, bo
zawiera badania przesiewowe, edukację rodziców, a nawet wyjazd do sanatorium z
zapewnieniem dofinansowania. Start programu przewidziany jest na jesień 2011, a
zakończenie w 2014 roku.
|
|
|